Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polsko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polsko. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 kwietnia 2014

Ciepła sałatka z orkiszu z pieczoną kapustą, porami i sosem ziołowym

Jedną z największych przyjemności gotowania jest odkrywanie na nowo starych, dobrze znanych składników. Młoda kapusta cieszy, zapowiadając całą falę pysznych, wiosennych i letnich warzyw, i oczywiście cudownie smakuje w klasycznej wersji, duszona z koperkiem i odrobiną masła. Czasem warto jednak zrobić coś innego, jeśli więc nie wiecie, co zrobić z zalegającą w kuchni, liściastą główką, upieczcie ją. Nie pożałujecie. 

Ciepła sałatka z orkiszu z pieczoną kapustą, porami i sosem ziołowym 

szklanka orkiszu
główka młodej kapusty
łyżeczka kminku
1/2 łyżeczki soli
chlust oleju rzepakowego
2 nieduże pory (biała część)

Na sos: 
1/2 pęczka koperku
1/2 pęczka natki pietruszki
ząbek czosnku
sok z połowy cytryny
4 łyżki oliwy
sól, pieprz



Wszystkie składniki sosu miksujemy, doprawiamy do smaku. 
Orkisz gotujemy 15-20 minut. 
Kapustę kroimy w ćwiartki, polewamy olejem, posypujemy solą i kminkiem i wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 170-180 stopni. Po 10 minutach dodajemy pory i pieczemy kolejnych 10 minut. 
Na talerzach rozkładamy orkisz, pieczone warzywa, polewamy ziołowym sosem. 

środa, 12 marca 2014

Stir-fry z kaszy jaglanej z czerwoną cebulą i rozmarynowymi orzechami

Inspiracją dla tego przepisu była wizyta w jednym z najbardziej interesujących miejsc w Warszawie, czyli w kuchnio-kawiarno-klubo-świetlicy na Solcu 44, prowadzonej przez robiącego coraz większą karierę Aleksandra Barona. Baron uwielbia, co prawda, podroby i podaje sernik z kaczą krwią - co, jak możecie się domyślić, nie jest dla mnie szczególnie interesujące - ale dania wegetariańskie również tworzy niezwykłe. Pamiętam jakim odkryciem było dla mnie to, z jakimi cudami można podać poczciwe polskie kluski: Baron łączył kładzione z paloną, czerwoną kapustą, jarmużem i sosem pomarańczowym, a pierogi leniwe z burakiem, renetą, pestkami dyni i dziugasem albo z fenkułem, ziołami, pomarańczą i bursztynem.
W nowej karcie znalazł się, między innymi, stir-fry z kaszy jaglanej z jarmużem, melonem, twarogiem i orzechami laskowymi. Brzmi dziwnie? Smakuje świetnie! W domu postanowiłam zrobić coś w podobnym stylu. Powstało połączenie jabłka, czerwonej cebuli i orzechów smażonych w sosie sojowym, rozmarynie i miodzie. 

Stir-fry z kaszy jaglanej z czerwoną cebulą i rozmarynowymi orzechami

pół szklanki kaszy jaglanej, ugotowanej na sypko
1/2 czerwonej cebuli, pokrojonej w piórka
1 małe, twarde jabłko, pokrojone w kostkę
garść posiekanej natki pietruszki
olej do smażenia (u mnie ryżowy)

50 g orzechów laskowych
1 łyżeczka miodu (najlepiej gryczanego)
1 łyżeczka jasnego sosu sojowego
kilka drobno posiekanych igiełek rozmarynu 

do podania: ekologiczny twaróg, kilka kropel oleju lnianego, tłuczony pieprz, gruba sól


Orzechy prażymy na patelni, dodajemy miód, sos sojowy i rozmaryn. Mieszamy chwilę, tak by po ostudzeniu powstała słodko-słona skorupka. Zdejmujemy z ognia.
Na patelnię wlewamy odrobinę oleju, rozgrzewamy dość mocno i wrzucamy czerwoną cebulę. Smażymy króciutko, dosłownie 30 sekund (ma pozostać chrupiąca), po czym dodajemy pokrojone w kostkę jabłko, a następnie ugotowaną kaszę i natkę pietruszki. Wrzucamy orzechy. Smażymy 1-2 minuty na sporym ogniu, wciąż mieszając. 
Danie podajemy z twarogiem, skropione olejem lnianym i posypane tłuczonym pieprzem i grubą solą. 

wtorek, 13 sierpnia 2013

Patisony i papryki nadziewane grzybowym "kaszotto"

Gdybym miała zrobić klasyczny, bezpieczny wegański obiad dla teściów, babci czy kogoś innego totalnie nieprzekonanego do eksperymentów jednocześnie bezmięsnych i egzotycznych, gdybym do tego miała zrobić ten obiad w środku lata, wybrałabym proste, faszerowane warzywa. Nie jest to trzęsienie ziemi ani szczyt kulinarnego wyrafinowania, ale jedzenie, które chyba każdemu sprawi przyjemność. Papryki i patisony od pana Ziółko, kasza jęczmienna, świeże zioła i suszone borowiki. Do tego, chętnie, surówka z ogórków małosolnych lub pomidory z cebulką. Na lato. 



Papryki i patisony faszerowane grzybowym "kaszotto" 

2 duże patisony
2 papryki
1 średnia cebula
100g kaszy jęczmiennej
5-6 pieczarek
3-4 suszone borowiki
świeży rozmaryn i tymianek
bulion warzywny
sól, grubo mielony pieprz, oliwa z oliwek

Patisonom odkrajamy czubki, lekko smarujemy oliwą, wstawiamy na 15 minut do piekarnika rozgrzanego do 200 stopni. Po tym czasie wyjmujemy i wydrążamy wnętrze. Paprykom odkrajamy "czapeczki", usuwamy białe części ze środka, lekko smarujemy oliwą.
Przygotowujemy nadzienie: suszone grzyby zalewamy wrzącym bulionem warzywnym, odstawiamy na 10 minut. Na oliwie szklimy posiekaną cebulę z listkami rozmarynu i tymianki. Dodajemy pokrojone drobno pieczarki i namoczone grzyby, smażymy chwilę, by odparować wodę. Wsypujemy kaszę, prażymy lekko. Następnie postępujemy jak przy gotowaniu risotta: po chochelce dodajemy bulion pozostały z namoczenia grzybów, kiedy się wchłonie - dodajemy więcej, nie przestając mieszać. Proces gotowania będzie trwał około 15 minut (jeśli skończy nam się bulion, zastępujemy go wrzącą wodą). Konsystencja "kaszotta" powinna być lekko kremowa, ale nie należy rozgotować kaszy.
Kaszą nadziewamy warzywa. Wstawiamy je do piekarnika rozgrzanego do 180-190 stopni na 15 minut. 

* Wpis dodaję do akcji Warzywa Psiankowate.

poniedziałek, 29 lipca 2013

Kurki na żytnim chlebie z pomidorem malinowym i jajkiem

Uff, jak gorąco! Błogosławię dziś fakt, że pracuję w domu - na samą myśl o komunikacji miejskiej w godzinach szczytu, a nawet o samym wyjściu na dwór, robi mi się słabo. Poza tym w domu można sobie w przerwie od pracy zrobić prosty, pyszny lunch. Z kurkami, które jem pierwszy raz w tym roku. 


Kanapka z kurkami

kromka żytniego chleba na zakwasie
garstka oczyszczonych kurek
pół małej młodej cebulki
jajko
plastry pomidora malinowego
koperek
odrobina masła
sól, świeżo mielony pieprz

Na maśle podsmażamy cebulkę, dodajemy kurki, solimy i smażymy chwilę na dużym ogniu. Na grzybach sadzimy jajko. W międzyczasie na patelni grillowej odrobinę podgrzewamy chleb. Na chleb kładziemy jajko z kurkami, na wierzchu układamy plastry pomidora. Posypujemy drobno siekanym koperkiem i świeżo mielonym pieprzem. 

niedziela, 28 lipca 2013

Sałatka z polskich warzyw z olejem z góry Św. Wawrzyńca

Filozofia kulinarna promująca absolutną prostotę, wydobywania głębi smaków z najlepszych produktów jest świetna, acz niekoniecznie kieruję się nią na co dzień. Dobre produkty: oczywiście, ale jako fanka smaków azjatyckich, masy przypraw i ziół, bardzo lubię kombinować z wieloskładnikowymi sosami, mieszankami przypraw, szukaniem równowagi smaków. Jednak w lecie, kiedy warzywa są najpyszniejsze, lubię też dania proste i - jak to się pretensjonalnie mawia - "celebrujące" smak poszczególnych składników. Takie jak ta sałatka. 



Sałatka z polskich warzyw z koperkiem i olejem z góry Św. Wawrzyńca

ugotowane młode ziemniaki, pokrojone na kawałki
ogórki gruntowe
rzodkiewka
Na dressing:
posiekany koperek
posiekany czosnek
dobra, lekko słodka musztarda (u mnie miodowa)
sok z cytryny
olej rzepakowy z pierwszego tłoczenia (u mnie olej z góry Św. Wawrzyńca)
sól, świeżo mielony czarny pieprz

Koperek, czosnek, musztardę, sok i olej mieszamy dokładnie (proporcje w mojej sałatce: 1/4 pęczka koperku, ząbek czosnku, łyżeczka musztardy, łyżka soku z cytryny, 3 łyżki oleju). Dressingiem polewamy jeszcze ciepłe ziemniaki. Dodajemy ogórka i rzodkiewkę. Podajemy samodzielnie lub z jajkiem w koszulce.